Pierwsza przygoda z giełdą

Kilka dni temu zakończyłem swoją pierwszą przygodę z giełdą papierów wartościowych. Przy okazji zakładania dodatkowego konta w Alior Banku stwierdziłem, że czas spróbować pierwszy raz zagrać na giełdzie. Przeznaczyłem na ten cel trochę oszczędności i z pomocą z niezwykle uprzejmego Panem od zakładania kont kupiłem pierwsze akcje.

W całym tym incydencie nie sposób nie nadmienić bajecznie przyjemnego systemu bankowości elektronicznej Aliora. Jak wielo-wieloletni użytkownik Inteligo, albo znudził mi się wygląd serwisu internetowego, albo faktycznie ergonomia Alior Banku stoi na znacznie wyższym poziomie. Ocenić to będę mógł zapewne kiedy uda mi się dogonić spokojny tydzień kiedy to z rana nie będę się czuł jak świeżo upieczony tatuś, a porządnie wypoczęty, zdrowy troglodyta 😉

Pierwszy dzień po zakupie akcji przebiegł mi zupełnie inaczej niż sam się tego spodziewałem. Byłem przekonany, że dzień w pracy minie mi pod hasłem “I did nothing today and still got paid”(hop do źródła), ale ku mojemu zdziwieniu spokojnie raz-na-jakiś czas zerkałem jak mają się kursy. Na koniec dnia byłem zadowolony bo w tym czasie już nieco zarobiłem. Następne dni były coraz gorsze bo akcje zaczęły strasznie spadać. W ostatnim czasie stało się to już na tyle irytujące, że na koniec dnia dopiero odpalałem panel banku, żeby zobaczyć ile jestem do tyłu względem dnia poprzedniego. W końcu ustaliłem sobie pewne minimum za które mogę pozbyć się papierów i dzięki uprzejmości systemu mogłem ustawić sobie automat do sprzedania akcji po wyśnionej przeze mnie cenie.

W poniedziałek rano zauważyłem, że zlecenie zostało zrealizowane i udało się sprzedać akcje. Niestety od tamtego czasu pieniądze kwitną mi na rachunku brokerskim i z cierpliwością czekam na automatyczny przelew na rachunek rozliczeniowy. Uprzejma Pani w banku poinformowała mnie, że to normalne i pieniądze winny zostać przeniesione w ciągu 3 dni. I dzisiaj minął dzień czwarty a tutaj dalej forsy ni-ma 🙂

Ciekawym posunięciem banku jest haczyk, który gwarantuje jedną transakcję brokerską za darmo. Ta pierwsza transakcja nie jest kompletem kupno-sprzedaż, lecz oczywiście kupnem. Już teraz widzę, że 3 % z moich ciężko zarobionych na giełdzie pieniędzy zostało porwanych na prowizję. Nic to. Nawet się tym nie przejmuję bo i tak jestem parę groszy do przodu, atoli czas spłynięcia bakszyszu na moje konto jest mocno irytujący. I to chciałem powiedzieć mojemu nowemu bankowi!

(źródło loga WSE – Wikipedia)
Number of Views :3176

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *